Jak zostałam szczęśliwym posiadaczem perfum

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestEmail this to someone

Kiedy zakładałam konto, można było zakupić w promocyjnej cenie pakiet 600 Bidów, więc bez wahania go zakupiłam. Przeczytałam w Regulaminie, że dla nowych użytkowników bez doświadczenia w graniu na aukcjach jest tzw. aukcja debiut. Na początku próbowałam ją wygrać, ale widocznie było dość dużo nowych użytkowników i ciągle się poddawałam. W końcu zdecydowałam, że walczę do końca!

Wybrałam kolejną aukcję i zaczęłam na niej grać. Walka toczyła się o pakiet 200 Bidów + bon 50 zł. Było wielu użytkowników, ale ja cały czas przebijałam. W końcu inni zaczęli rezygnować i udało mi się wygrać. Po wygranej aukcji zostałam poproszona o przesłaniu skanu swojego dowodu osobistego. Po wysłaniu czekałam trzy dni na weryfikację konta. Kiedy została ona już poprawnie przeprowadzona dostałam ofertę zamiany wygranej na Bidy. Zrobiłam to i zaczęłam grać dalej. Na początku próbowałam wygrać Pakiet 100 Bidów. Niestety na koniec okazało się, że więcej wydałam Bidów niż wygrałam. Spróbowałam następnego dnia zawalczyć o pakiet 500 Bidów. Na moim koncie było już prawie 1000 Bidów. Obserwowałam sobie kilka aukcji i widziałam, że czasami można wygrać kamerkę internetową za parę groszy i bez walki z automatami.

Myślałam, że automaty ustawiają użytkownicy, którzy mają tysiące Bidów na koncie. Ale przekonałam się, że każdy może

Pewnego ranka obudziłam się i włączyłam na telefonie www.za10groszy.pl. Patrzę, a za kilka minut idzie kamerka internetowa. No to mówię sobie: trzeba powalczyć! Walka nie była aż tak zacięta, było kilku użytkowników, ale to ja wygrałam! Teraz dostałam propozycję wymiany wygranej na ok. 1000 Bid. Kamerka nie była mi do niczego potrzebna więc wymieniłam ją na te Bidy. Następne aukcje, które oglądałam to były perfumy. Sprawdzałam ile bidów trzeba wydać według statystyk. Wiadomo, jedni wygrywali za 6 Bidów, zaś pozostali za 500. Przegrałam z dwie aukcje, ale z mojej winy. Po prostu się poddawałam kiedy widziałam zbyt dużą ilość użytkowników. To było najgorsze, bo wydawałam Bidy, a na koniec odchodziłam z aukcji. W ten sposób traciłam tylko Bidy bez nadziei na wygraną. No, ale porażki dają nam nauczkę. W końcu po paru aukcjach nauczyłam się, że to najgorsza rzecz jaką robię.

Po przemyśleniach zaczęłam znowu grać o perfumy dla swojego męża. W końcu nikt po mnie nie kliknął na aukcji, myślałam, że już będzie wygrana. Wskoczyły automaty. Ale pozostałam na aukcji. Liczyłam ilość przebić. W końcu kiedy ich liczba wynosiła ponad 40 zdecydowałam wkroczyć do aukcji ponownie. Również włączyłam automat. Wcześniejsze automaty zaczęły się kończyć. Został jeden użytkownik, który zaczął robić zmiany ustawień. No to ja nie byłam gorsza i też zaczęłam je robić. I co? Po paru minutach aukcja została zakończona. Jaka radość była kiedy ja ją wygrałam!!! Wtedy zrozumiałam, że granie z automatem nie jest takie trudne. Na początku myślałam, że automaty ustawiają użytkownicy, którzy mają tysiące Bidów na koncie. Ale przekonałam się, że każdy może.

Mój mąż był bardzo szczęśliwy, kiedy dostał w prezencie od żony swoje ulubione perfumy. A jego radość i moja satysfakcja z wygranej aukcji – bezcenne.


Autor:

Udostępnij Ten Post Na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.