Radość z otrzymywania prezentów

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestEmail this to someone

Co jest fajnego w otrzymywaniu prezentów? Dlaczego każdy lubi je otrzymywać? Gdy tylko otrzymamy od kogoś prezent cieszymy się. Dlaczego tak reagujemy. Co powoduje, że lubimy dostawać upominki. Jednym z czynników jakie powodują, że lubimy dostawać prezenty jest fakt, iż dostajemy je za darmo od kogoś. Ktoś kupuje dla nas prezent i my nie musimy wydawać na niego ani grosza. 

O czymś marzymy, a nie mamy kasy i nie możemy sobie wymarzonego przedmiotu kupić. Jednak dostajemy ten przedmiot w prezencie od kogoś innego nie wydając ani złotówki. Każdy lubi dostawać prezenty. Ale rzadko je dostajemy. Raz, lub dwa, lub do trzech razy w roku. Dlaczego nie możemy cieszyć się z prezentów częściej? Już możemy dzięki stronie aukcyjnej za10groszy.pl. Właśnie dzięki tej stronie sam sobie robię prezenty.

Za niewielką sumę pieniędzy, praktycznie za grosze na serwisie za10groszy.pl można wylicytować sobie prezent

Na tym portalu znajdują się różnego rodzaju wartościowe przedmioty. Tu jest tak duży wybór, że każdy znajdzie coś dla siebie. Za niewielką sumę pieniędzy, praktycznie za grosze na serwisie za10groszy.pl można wylicytować sobie prezent. Prezent który nas ucieszy, ale nie opróżni kieszeni z pieniędzy. Właśnie dzięki stronie za10groszy.pl zrobiłem sobie samemu i moim bliskim kilka wspaniałych prezentów. Licytowałem tu przedmioty, których nie bym był w stanie kupić za normalną wartość, bo są zbyt drogie. Dzięki temu serwisowi aukcyjnemu mogłem je kupić za dosłownie kilka groszy.

Wszystko zaczęło się pół roku temu. Pewnego popołudnia oglądałem z żoną mecz w telewizji. Grała polska reprezentacja w piłkę nożną. W czasie przerwy pomiędzy pierwszą, a drugą połową poszedłem do kuchni po piwo i chipsy, bo się skończyły. Gdy przyszedłem do pokoju żona opowiedziała mi o reklamie, jaką przed momentem obejrzała w telewizji. Reklama dotyczyła portalu aukcyjnego za10groszy.pl. Żona powiedziała, że bardzo jest ciekawa, czy można wygrywać za kilka groszy tak drogocenne przedmioty, jak telewizor czy nowoczesny telefon.

W przeglądarkę wpisaliśmy adres www.za10groszy.pl i weszliśmy na tą stronę. Zobaczyliśmy wielki wybór przedmiotów, które były poddawane licytacją. Było tam wszystko. Telefony, telewizory, depilatory, zabawki dla dzieci i wiele innych przedmiotów. Wszystkie aukcje kończyły się na bardzo niskich kwotach. Nie na 10 groszach jak w reklamie, ale nie przekraczały 40 złotych. A wygrać licytację telewizora o wartości 2500 tysiąca złotych za jedyne 40 złotych, to tak jakby za darmo.

W przeglądarkę wpisaliśmy adres www.za10groszy.pl i weszliśmy na tą stronę. Było tam wszystko. Telefony, telewizory, depilatory, zabawki dla dzieci i wiele innych przedmiotów

Natychmiast zarejestrowałem się. Po chwili wykupiłem pakiet  bidów i mogłem spróbować licytacji. W ciągu paru sekund udało mi się wygrać pierwszą aukcję. Była to aukcja debiut. Na aukcji debiut wylicytowaliśmy bon sodexo, który wymieniliśmy na dodatkowe bidy. Następnie mogliśmy spróbować swoich sił już na normalnych aukcjach z doświadczonymi licytującymi. Tak jak pisałem, marzyliśmy z żoną o nowym telewizorze. Dlatego też znalazłem aukcję z telewizorem i zacząłem obserwować. Aukcja była zawzięta. Co chwilę  odpadali jedni rywale, a inni dołączali. Aukcja bardzo długo trwała, nikt nie chciał dać za wygraną.

W końcu aukcja się skończyła. Telewizor został zgarnięty przez zwycięzcę za 32 złote. Wygrany potrzebował na zwycięstwo, aż około 1800 bidów. Nie miałem tylu na kącie. Jednakże zainwestowałem w kolejny pakiet bidów. Miałem na kącie około 3000 bdów, więc mogłem podjąć się licytacji telewizora. Początkowo nie włączałem się do aukcji. Postanowiłem poczekać, aż inni  licytujący stracą swoje bidy i wtedy my zacznę licytować. Nadszedł czas, kiedy miałem się włączyć do licytacji. Ustawiłem automat na maksymalną liczbę przebić. W ciągu paru sekund do mojego automatu dołączyły się jeszcze dwa inne. Rywalizacja była zawzięta. Nikt nie odpuszczał. Liczba bidów malała, a końca aukcji nie było widać. A najgorsze myśli o przegranej męczyły moją głowę. Przez cały czas ściskaliśmy z żoną kciuki wpatrują się w ekran komputera. Nie potrafię dokładnie opisać wszystkich emocji, jakie wtedy nam towarzyszyły. W końcu jednak aukcja zakończyła się. A ja z żoną mogliśmy się cieszyć z nowego telewizora.

Nie było łatwo, ale się udało. Mamy nowy prezent dla całej rodziny. Pozdrawiam wszystkich i życzę udanych licytacji.


Autor:

Udostępnij Ten Post Na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.