Chcę wygrać telefon!

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestEmail this to someone

Gdy włączam komputer i odpalam przeglądarkę, pierwsze co robię to wpisuję adres www.za10groszy.pl. Za każdym razem serce zaczyna mi bić mocniej. Po mojej głowie krzątają się myśl – “może dzisiejszy dzień będzie szczęśliwy i wygram coś, na co poluję już dłuższy czas”. Wpisuję login i hasło. Wyłączam się, teraz tylko liczy się serwis i licytacje na za10groszy.pl. Od dłuższego czasu chcę wygrać telefon Samsung Galaxy s5. Przeglądam zakończone aukcje właśnie z tym telefonem.

Jak wiadomo ten smartfon jest sporo warty, więc również sporo bidów potrzeba, aby wziąć udział w licytacji tego telefonu i wyjść z niej zwycięsko. Już mam zamiar licytować, ale za każdym razem przychodzi mi na myśl powiedzenie ”gdzie się człowiek spieszy, tam się diabeł cieszy”. Wciąż uważam, że mam zbyt mało bidów i boję się, że zacznę licytować i wszystko stracę, a telefonu też nie wygram. Czy wy też tak macie? Tak czułem się parę miesięcy temu. Gdy zaczynałem licytować na serwisie za10groszy.pl. Na początku kupiłem pakiet 300 bidów. Rozpocząłem od wylicytowania na aukcji debiut uchwytu do telefonu o wartości 105 zł. Wszystko poszło szybko. Zdaje mi się, że już za drugim przebiciem uchwyt był mój. Aukcja zakończyła się dla mnie zwycięsko. 

Ustawiłem na maksymalną liczbę przebić i postanowiłem czekać. Za jakiś czas zajrzałem na aukcje z moim automatem.

Drugą aukcją, którą wygrałem był bon Sodexo o wartości 80 zł za jedyne 12 groszy. Z obserwacji doszedłem do wniosku, że jestem szczęściarzem, przecież nawet aukcje tych bonów kończą się na wysokich liczbach wydanych bidów. Uznałem, że pewnie to już ostatnia moja wygrana, bo “co łatwo przychodzi. to łatwo odchodzi”, więc zrobiłem przelew i bon otrzymałem już po czterech dniach. Bon zrealizowałem na codziennych zakupach w markecie. Na koncie miałem jeszcze około 200 bidów, postanowiłem jeszcze się pobawić w licytowanie, bo może szczęście jeszcze mnie nie opuściło. Wziąłem udział w licytacji noży kuchennych. Poprzednie aukcje wygrywałem poprzez licytowanie od tzw.”ręki”. Teraz postanowiłem ustawić automat. Ustawiłem na maksymalną liczbę przebić i postanowiłem czekać. Za jakiś czas zajrzałem na aukcje z moim automatem. No i jak się domyślałem, przegrałem. Ktoś przebił mnie. Za plecami zostawiłem sporą grupę automatów i innych licytujących. Noże prawie były moje. Wygrała osoba, która dokonała tylko jednego przebicia. Ucieszyłem się, że sumienie dobrze mi podpowiadało. Nie rozpaczałem po przegranej, przecież wiedziałem prędzej, że tak będzie. Tu skończyła się moja przygoda z serwisem, ale tylko na pewien moment.

Samsung-Galaxy-S5-Mini-SM-G800F_wellbid_o_4Za parę tygodni przypomniałem sobie o moich wygranych na portalu za10groszy.pl.  Coś mnie skusiło i na nowo rozpocząłem swoją przygodę. Znów wykupiłem pakiet 300 bidów. Zabrałem się za licytowanie bonu Sodexo. Wygrałem, wystarczyło tylko 80 groszy i bon był mój. Gdy zauważyłem, że szczęście się mnie trzyma, postanowiłem zbierać bidy na coś bardziej wartościowego niż bony. Na portalu wybór jest ogromny. Jest na nim wiele przedmiotów, ale ja szukałem czegoś co wpadnie mi w oko. Zajrzałem w zakładkę telefony i tam znalazłem właśnie nowoczesny telefon Samsung Galaxy s5. Właśni to było to, czego szukałem. Postanowiłem uzbierać bidy na wygranie właśnie tego telefonu. Inwestowałem w bidy. Co jakiś czas brałem udział w licytacjach bonów. Raz wygrywałem, a innym razem przegrywałem. Na szczęście nie były to wysokie przegrane , więc liczba moich bidów nie malała w przerażającym tempie. 

Jednak cierpliwość popłaca. Zostałem zwycięzcą aukcji, na którą przez dłuższy czas polowałem!

Jestem wytrwałym człowiekiem i potrafię dać sobie spokój z aukcją, gdy widzę, że inny licytujący postanowią wydać trzy razy tyle, ile wartościowy jest dany przedmiot. W ten sposób uzbierałem spora sumę bidów. Trochę to trwało, ale się udało. Uzbierałem tyle bidów, że z pewnością uda mi się wygrać licytację mojego upatrzonego telefonu. Tak pomyślałem i zabrałem się za robotę. Znalazłem aukcję z Galaxy s5 i postanowiłem trochę poczekać, aż nie będzie tak tłoczno na aukcji. Wtedy w licytacji tego telefonu brało udział bodajże siedem automatów. Gdy cztery automaty odpadł, wkroczyłem z moim automatem. Wszyscy licytujący byli zawzięci i nie chcieli odpuścić. Licytacja długo trwała, a jeszcze w między czasie włączały się inne osoby próbując swoich sił. Bałem się, że będzie tak jak z tymi nożami. Skończą mi się bidy w finale aukcji i przegram. Jak na złość licytacja trwała i nie było widać końca. Jednak cierpliwość popłaca. Zostałem zwycięzcą aukcji, na którą przez dłuższy czas polowałem!

Cierpliwość i spokój, jaki zachowałem przyniosły mi sukces. Zainwestuj w broń, jaką są bidy i włącz się do aukcji z zapasami, a i ty możesz zostać zwycięzcą tak jak ja. Cierpliwość jednak opłaca się. Na razie dam sobie spokój z aukcjami, więc jednego “czarnego konia” mniej. Czas na ciebie, a ja na pewno jeszcze tu wrócę. Życzę wszystkim samych wygranych aukcji.

Pozdrawiam Michutl


Autor:

Udostępnij Ten Post Na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.