Na czym polega metoda “aukcja spontan”?

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestEmail this to someone

Od pewnego czasu nie licytowałam w serwisie za10groszy.pl. Mam na koncie kilka wygranych, ale wszystkie były na tyle małe, że zamieniałam je na bidy, by dać sobie szansę na kolejną wygraną i przede wszystkim chwile emocji podczas licytacji.

Dostałam troszkę bidów za wpis na bloga i postanowiłam wrócić do gry. Ale nie tak jak kiedyś, nie taktykami, strategiami. Zauważyłam, że im bardziej człowiek kombinuje, tym mniej wygrywa. Przynajmniej w moim przypadku tak właśnie się działo. Nie liczyłam więc przebić. Weszłam na aukcję z 3 przebiciami, zobaczyłam, że trwa już od jakiegoś czasu i że jest jeden automat. Ku mojemu zdziwieniu nikt się nie dołączył, tylko niektórzy przebijali ręcznie. Postanowiłam więc, że co ma być, to będzie i włączyłam swój automat. Mój rywal nie zmieniał ustawień, więc ja co jakieś 10 przebić, by pokazać, że nie odpuszczę zbyt łatwo, zmieniałam moje ustawienia.

Moja metoda to “aukcja spontan”, czyli wchodzisz i licytujesz, w połowie trwającej aukcji, bez liczenia przebić, tak po prostu

Przebijający ręcznie szybko się zniechęcili, więc byłam pewna, że walczę już tylko z jedną osobą. Dla podsycenia emocji, zmieniłam ustawienia jeszcze kilka razy i po paru minutach wygrałam. Bardzo się ucieszyłam, chociaż to nie była jakaś ogromna wygrana. Dostanę za nią jakieś 500 bidów. Dla ludzi którzy wiele godzin spędzają w serwisie i nie potrafią wygrać, a ich frustracja rośnie, mogę powiedzieć, że czasem dobrze jest zrobić sobie małą przerwę od bidowania. Spojrzeć na to z boku, nie logować się. Potem napisać maila na bloga, gdzie naprawdę można zdobyć bidy za poświęcony czas, za pomysł. Gdy już dostajemy kod doładowujący, licytuje się troszkę inaczej, bez większego ciśnienia, że tracimy kolejne pieniądze i znowu nic z tego nie wyjdzie.

Moja metoda to “aukcja spontan”, czyli wchodzisz i licytujesz, w połowie trwającej aukcji, bez liczenia przebić, tak po prostu. Myślę, że takich osób jest więcej, bo sama wiem, po sobie, jak denerwują mnie ludzie którzy dołączają swój automat, w momencie, kiedy ja już witam się z wygraną, bo sama zniechęciłam 5ciu przeciwników. Zwykle po kilkuminutowej licytacji, gdy dołącza się ktoś nowy, inni odpuszczają, bo musieli by włączyć kolejne 45 przebić. Nie każdego na to stać, nie każdy chce stracić wszystko, woli przeskoczyć na inną aukcję. To jest dobry i sprawdzony sposób na wygranie aukcji. Polecam!


Autor:

Udostępnij Ten Post Na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.