Wygrane za niewiele…

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestEmail this to someone

Tak naprawdę o stronie dowiedziałem się od rodziny, a dokładnie od wujka. Siedząc kiedyś przy stole zacząłem rozmowę z wujkiem o tym, że muszę zakupić sobie nowy telefon. Zapytałem czy nie słyszał, że ktoś ma do coś sprzedania? Wujek uśmiechnął się, wyciągnął swój nowy, wypasiony telefon i zapytał czy nie chciałbym takiego? 

Pomyślałem sobie, że i tak nie da mi takiego telefonu, a mnie nie stać, żeby go ewentualnie odkupić od wujka… Odpowiedziałem, że fajny, ale za drogi dla mnie… Wujek na to, że wcale nie jest taki drogi, bo kosztował go 7 groszy. Pomyślałem, że chodzi mu o 700 zł. Ale wujek powiedział, że kosztował go 7 groszy i się nie pomylił kwoty. Zainteresowała mnie taka opcja. Każdy przecież chciałby mieć wypasiony telefon za grosze. Wujek odpowiedział, że możliwe jest na stronie za10groszy.pl. Mówił, że dużo fajnych przedmiotów można zdobyć tam za grosze. Nie wierzyłem w to, ale po powrocie do domu sprawdziłem tę stronę i okazało się, że faktycznie można wylicytować tanio przedmioty o różnej wartości. 

Taki telefon nie jest drogi, bo kosztował mnie 7 groszy – powiedział wujek. 

Ale najciekawsze dopiero teraz opiszę. Mój wujek dowiedział się od znajomego o tej stronie, wspominając mu, że zalał sobie telefon i szuka tanio nowego lub używanego. Kolega opowiedział mu właśnie o stronie za10groszy.pl. Wujek jeszcze tego samego dnia wszedł na tę stronę, by zarejestrować się i wpłacił chyba 100 zł.  Od razu zaczął ostro licytować w pierwszej licytacji. Po jakimś czasie skończyły mu się BID’y. Ale wujek tak łatwo nie odpuścił, dokupił szybko kolejne za 100 zł i znalazł ciekawą licytację. Początkowo, jak to mówił, licytował ręcznie, a później ustawił automat i obliczył ile maksymalnie ma jeszcze podbić i ustawił tyle właśnie. Kilka minut później wszedł na stronę sprawdzić czy tym razem wygrał. Niestety, okazało się ze telefon poszedł do kogoś innego, ponieważ znów miał za mało BID’ów. Wujek źle sobie obliczył to wszystko i zostały mu 23 BID’y. Zdenerwowany wyłączył komputer i poszedł spać, ponieważ dochodziła już północ.

Początkowo licytował ręcznie, a później ustawił automat.

Następnego dnia przed pójściem do pracy znowu wszedł na stronę za10groszy i przypadkowo natrafił na licytację telefonu, która kończyła się za około 15 min, więc zjadł śniadanie i powrócił do niej. Wiedząc ze ma tylko 23 BID’y stwierdził, że i tak nie wygra, ale po co mu te 23 BID’y, więc podbije… Pierwsze przebicie miał na wartości 3 grosze, a drugie na wartości 7 groszy, po czym zaczęło się odliczanie 15 14 13 … 2 1 0! Nikt nie przebił. Okazało się, że ostatnią osobą, która przebiła był wujek. Nie wierzył w to, że wygrał telefon wart prawie 2000 zł za jedyne 7 groszy. Wujek był tak podekscytowany wygraną licytację, że spóźnił się do pracy. Przez cały dzień ekscytacja nie schodziła z wujka, każdemu się tym chwalił i polecał tę stronę:)  

Nie wierzył w to, że wygrał telefon wart prawie 2000 zł za jedyne 7 groszy. 

Słysząc z jaką ekscytacją opowiadał mi o tym, jestem w stanie wyobrazić sobie jaki musiał być szczęśliwy przez ten cały dzień, w którym wylicytował telefon. Tak więc dzięki wujkowi postanowiłem zacząć przygodę z za10groszy.pl i polecam ją każdemu, ponieważ można wygrać tutaj naprawdę ciekawe i wartościowe przedmioty za krocie.


Autor:

Udostępnij Ten Post Na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.