Nasze gwiazdy szczerze o licytacjach

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestEmail this to someone

Przez całe wakacje przemierzamy Polskę i organizujemy niezwykłe Aukcje na żywo. Odwiedziliśmy już góry i Mazury, a niebawem będziemy także nad morzem. Naszym licytacjom o markowe produkty towarzyszą też gwiazdy, m.in. aktor Przemysław Cypryański oraz popularny konferansjer Tomasz Podsiadły. Na półmetku naszej trasy postanowiliśmy zapytać ich o wrażenia i dalsze plany.

Tomek w A(u)kcji tuż przed wywiadem dla TVP2 (fot. powyżej)

Aneta: W roli prowadzącego licytacje występujesz już ponad rok. Co jest najtrudniejsze w prowadzeniu Aukcji?

Tomasz Podsiadły: Na pewno zapanowanie nad emocjami własnymi, jak i licytujących. Podczas Aukcji panuje duże zamieszanie, nieustanie coś się dzieje. Trudno też zapamiętać kwoty, jaki padają w czasie licytacji. Są one bardzo niskie, a rzadko przecież można coś wylicytować za kilkanaście groszy.

Aneta: Co było Twoim największym licytacyjnym zaskoczeniem?

Tomek: Pierwsza wygrana za 1 grosz. Jeszcze do tej pory żadna Aukcja, którą prowadziłem, nie zakończyła się po jednym przebiciu. Dotychczasowym rekordem były 3 groszy, ale Przemek ustanowił nowy (śmiech).

Aneta: Jako ambasador wakacyjnych Aukcji odwiedziłeś z nami już kilka miejscowości. Gdzie było najciekawiej?

Przemysł Cypryański: Oczywiście w Mikołajkach (śmiech). Świetnie bawiłem się na Aukcji i wylicytowałem kamerę za 1 grosz! Do końca życia będę pamiętać tę emocjonującą Aukcję i ogromne zaskoczenie po zwycięstwie. Nie można też zapomnieć o upalnej pogodzie i pięknych mazurskich krajobrazach, które dodawały uroku całemu wydarzeniu.

Aneta: To Twój pierwszy sezon w roli naszego ambasadora. Czy miałeś wątpliwości przed rozpoczęciem współpracy?

Przemek będzie z nami także w Szczyrku oraz Ustce

Przemek: Nie były to wątpliwości, ale raczej ciekawość, bo nie znałem do końca zasad za10groszy.pl. Pewnie tak jak każdy, kto zaczyna swoją przygodę z licytacjami, nie dowierzałem, że można coś wylicytować za grosze. Teraz już wiem, że to świetna zabawa. Ogromnie zazdrościłem Wojtkowi Sikorze, który w Warszawie wylicytował telewizor. Teraz i mnie się udało. Poza tym ogromną radość sprawia mi obserwowanie uśmiechu innych licytujących, którzy za grosze zdobywają przedmioty na Aukcjach.

Aneta: Korzystasz z Serwisu za10groszy.pl w internecie?

Przemek: Zarejestrowałem się, ale jeszcze nic nie wylicytowałem. Zapoznałem się z panującymi zasadami i liczę na łut szczęścia. Moim aktualnym celem jest zegarek, który bardzo mi się przyda podczas biegania.

Aneta: Dlaczego warto licytować? Chodzi tylko o tanie przedmioty?

Tomek: Licytacje to przede wszystkim mnóstwo dobrej zabawy, która udziela się wszystkim, również i mnie. Każdej Aukcji na żywo towarzyszą pozytywne emocje i ogromna dawka adrenaliny. Wystarczy spojrzeć w oczy uczestnikom, by dostrzec ten błysk ekscytacji. Co mnie bardzo cieszy, osoby którym nie uda się nic wylicytować i tak odchodzą z uśmiechem na twarzy, bo doskonale się bawili na licytacji.

Aneta: Najbliższa Aukcja na żywo będzie szczególna. Dlaczego?

Przemek: Na Aukcji w Szczyrku na pewno będzie się wiele działo (śmiech). Tego samego dnia obchodzę urodziny! Gorąco zapraszam wszystkich do wspólnej zabawy! Szykuje się mnóstwo niespodzianek.


Autor:

Udostępnij Ten Post Na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.