BIDowe opowieści

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestEmail this to someone

BIDowe Opowieści Część 1. Narodziny wojownika.

Bidolandia to rozległa kraina, nikt do końca nie wie jak wielka jest, wiadomo jedynie tyle, iż nikt jeszcze nie zdołał policzyć ile Bidów tam się znajduje. Bidy mieszkają w domidach, swego rodzaju chatkach, podobnych do naszych ludzkich. Małe bidy rodzą się w roduksach, wielkich maszynach napędzanych energią pochodzącą z Z10G.PL (ale o tym tajemniczym skrócie opowiem później). Roduksy umiejscowione są pod ziemią, a ich końcem i jednocześnie wylotem są dziuple drzew. Ale zaraz, zaraz skąd wiadomo czy to zwykłe drzewo czy roduks?

Szlachetny Bid to ten, który został wykorzystany i przyczynił się do zwycięstwa, jemu chwała i cześć


Ano stąd, iż te drzewa są kolokwialnie mówiąc włochate. Dosłownie, całe pokryte gęstym futrem, aby małe Bidziki nie poobijały się i nie zrobiły sobie krzywdy wyskakując z dziupli.  Pewnie zastanawiacie się, co się dzieje po narodzinach takiej malutkiej istoty. Otóż to bardzo proste, po całej Bidolandii krążą bidokoptery, latające formacje bidosów (odpowiednik ludzkich komandosów) i zabierają wszystkie bidziki na profesjonalne szkolenie. Szkoli się je według pradawnego kodeksu, przekazywanego z Prabida na Bida.
Jeden z głównych postulatów brzmi : „Szlachetny Bid to ten, który został wykorzystany i przyczynił się do zwycięstwa, jemu chwała i cześć!”, inny natomiast : „Hańbą niech okryje się ten, który zostanie ostatni, niewykorzystany, do niczego niezdatny.”
Wróćmy jednak do aspektu szkolenia. Malutkie Bidy są na początku wychowywane przez Binianie. Każda ma pod swoją opieką grupkę stu Bidzików. Uczą je poprawnego zachowania i trzymania się w razem. Po upływie dwudziestu czterech godzin,  mogę one przejść pod opiekę Bidosów, uczone są tam różnego rodzaju taktyk wojennych, aby mogły zwyciężać przeciwników. Po kilku dniach mogą opuścić koszary i zanim zostaną przydzielone do swoich domidów, zostają poselekcjonowane.

Hańbą niech okryje się ten, który zostanie ostatni, niewykorzystany, do niczego niezdatny


W Bidolandii wszystko dzieje się naprawdę szybko, zatem aby uniknąć zamieszania i nieporozumień, obowiązują pewne zasady. Na podstawie wyników szkolenia dorosłe już Bidy zostają przydzielane do,  jak to w wojskowym żargonie nazywają dowódcy, pakietów. Pakiety  mogą zawierać 95, 100, 200, 500, a nawet 10 000 lub 25 000 Bidów. Ostatni pakiet nosi pseudonim bojowy „Power”. Jest najpotężniejszy ze wszystkich, a w parze z drugim takim samym zwycięży każdego, nawet najgroźniejszego przeciwnika. Tak pogrupowane i poprzydzielane Bidy wiodą spokojne bidzie życie i czekają…

Ale na co one czekają i jak wygląda ich życie dowiecie się w następnej części  BIDowych Opowieści.


Autor:

Udostępnij Ten Post Na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.