Do nowicjuszy i innych zainteresowanych

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestEmail this to someone

Czy warto? Czy to jest w ogóle możliwe? Jestem pewna, że wielu z Was, którzy zakładają swoje konto w serwisie za10groszy, zadaje sobie te pytania. Ja też byłam jedną z Was. Na ten serwis trafiłam bardzo dawno temu, ale nie zakładałam konta. Wpatrywałam się z zachwytem i podekscytowaniem w wygrywane przez innych aukcje: 3,49zł za porządną lustrzankę (zawsze byłam fanatyczką zatrzymywania chwil), kilka groszy za bony Sodexo (każdy lubi robić zakupy bez konieczności wydawania własnej kasy).

Ale podświadomość mi mówiła: Hej mała, daj spokój, nie masz tyle szczęścia. I w taki sposób moje myśli pomaszerowały gdzieś daleko od serwisu. Przestałam zupełnie odwiedzać tę stronę, aż o niej zapomniałam i nie było problemu z zaspokajaniem i podsycaniem ciekawości. Jednak żaden człowiek nie jest w stanie przewidzieć, co przyniesie los, nawet jeżeli chodzi jedynie o przypadek wejścia na stronę internetową. W jaki więc sposób znów spotkałam się po raz kolejny z za10groszy? To było dwa tygodnie temu. Ot, coś na Facebooku, jakieś powiadomienie i reklama znów przemówiła do moich myśli: Zajmie ci to chwilę, tylko spójrz. I spojrzałam ;). Tym razem nie mogłam się oprzeć, by założyć konto. Znów kusiły mnie taniutko sprzedane aparaty, karty podarunkowe oraz nieziemskie perfumy, będące ikoną stylu, a warte grube pieniądze. I wiecie co? Nie żałuję. Podchodząc realistycznie i z dystansem, doładowałam konto 200 bidami. Na blogu przeczytałam, że warto licytować na Aukcjach Debiut, dostępnych dla użytkowników, którzy nie mają na koncie żadnej wygranej z przedmiotem. Potem pomyślałam chwilę i postawiłam na godziny poranne, około 9:00. Dlaczego? Rzecz jasna wszyscy siedzą wtedy w szkołach, biurowcach lub jedzą śniadanie… mało z nas ma wolne! Oczywiście środek tygodnia. Jasne, że nie tylko ja tak zrobiłam, bo konkurencja na „mojej” Aukcji była zawzięta i wytrwała, ale udało się. Za drugim razem wylicytowałam bon 50zł + 200 bidów. Kosztowało mnie to 12 groszy i nie płakałam (jak śpiewał Kazik ;)) Zostało mi 149 bidów i niestety wydałam prawie wszystko na pozostałe aukcje, bo myślałam, że wygram z automatami (nie, nie, drodzy użytkownicy, radzę z nimi nie licytować – są zawzięte). Oczywiście można ustawić swój własny, ale na początek radzę posiedzieć i poobserwować przebieg licytacji, żeby się wdrożyć w temat i wiedzieć, co i jak. Podsumowując – obecnie czekam na odbiór nagrody, zamierzam zbierać bidy, żeby móc wylicytować coś naprawdę ekstra.

Polecam całym serduchem serwis za10groszy.pl. Wszystko, co tu napisałam, to czysta prawda i robię to z przyjemnością i uśmiechem na buźce. Gwarantuję, że jeśli uda Wam się wygrać 5 dyszek w bonie Sodexo, będziecie z siebie dumni. Ja już zaplanowałam zakup jakichś rewelacyjnych słodyczy. Fajnie jest założyć konto, nie ma czego żałować, a bon i bidy z Aukcji Debiut to wygrana raczej gwarantowana. Banalna, szybka, satysfakcjonująca. Pozdrawiam Was, życzę dobrej zabawy, dużo wiary w siebie i uśmiechu z wygranych licytacji.


Autor:

Udostępnij Ten Post Na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.