Ostudźcie temperament

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestEmail this to someone

Gdy czas pozwala, przeglądam bloga i zauważyłem, że wiele artykułów poświęconych jest poradom, jak wygrywać bądź opisom samego zwycięstwa. Ludzie rzadziej przyznają się do własnych porażek, pewnie starają się o nich jak najszybciej zapomnieć i iść dalej do przodu. Jednak nie jest to takie łatwe i kolorowe. Jako jeden z pierwszych postanowiłem więc wyłamać się z szeregu i opisać moją sromotną porażkę. Nikogo zapewne nie zdziwią moje początki z serwisem.

Podobnie jak 99%, jeśli nie 100% użytkowników, przyciągnęły mnie zaskakująco niskie ceny sprzętu. Krótka obserwacja, po czym szybka rejestracja i spostrzegłem, że trzeba zainwestować w bidy, żeby grać. Postanowiłem więc opuścić stronę, ale długo nie wytrzymałem i po kilku dniach ponownie się zalogowałem na stronie za10groszy.pl. Zaryzykuję – pomyślałem – być może dopisze mi szczęście. Kupiłem pakiet 600 bidów. Jako istny żółtodziób nie byłem świadomy, że jest to w ogóle jakaś promocja. Napaliłem się na łatwe zwycięstwo bez najmniejszego wysiłku. Moja pierwsza aukcja to był ekspres do kawy. Pierwsze kliknięcie, nerwy nie opisania i jeszcze to napięcie i oczekiwanie na zakończenie, z nadzieją na zwycięstwo. Pomimo mojej wielkiej wiary, nastąpiło spore rozczarowanie. Moja oferta została przebita i to mgnieniu oka. Kolejne kliknięcie i oczekiwanie, i tak dalej i tak dalej.

Czas leciał nieubłaganie, cena wzrastała, a saldo bidów się zmniejszało. Nagle, ku mojemu zdziwieniu, zauważyłem przy nazwie użytkownika napis „Automat”. Nie wiedziałem za bardzo, co to znaczy, więc nieświadom niebezpieczeństwa, walczyłem dalej. Bezskutecznie jednak. Po tym incydencie postanowiłem zaniechać dalszych działań w serwisie. Do odwołania. Wchodziłem od czasu do czasu na stronę, ale bez woli walki i nadziei na jakąkolwiek wygraną. Jednak jakiś czas temu, na popularnym portalu społecznościom zauważyłem u znajomego status, w którym chwalił się ze zwycięstwa na za10groszy.pl. Z ciekawości napisałem do niego. Krótka rozmowa i znów rozpalone nadzieje na zwycięstwo, bo myślę sobie – jemu się udało, więc i mnie się musi udać! Jednak tym razem postanowiłem dokładnie przemyśleć każdy krok. Zanim wydałem każdego bida, starałem się przemyśleć swe działania po kilka razy.

Jak na razie saldo mojego konta się nie zmieniło, jednak w najbliższej przyszłości mam plany, jak sprawić, bym mógł walczyć jak równy z równym z graczami, którzy penetrują serwis już od niepamiętnych czasów. Mam nadzieję, że te kilka słów wspomoże napaleńców i ostudzi ich temperament, chroniąc ich tym samym przed szybką utratą swego dorobku bidowego, a pozwoli im kierować się zdrowym rozsądkiem. Nie działajcie pod wpływem impulsu, dzięki temu będziecie mieć większą szansę na sukcesy.


Autor:

Udostępnij Ten Post Na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.