Święta na aukcji!

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestEmail this to someone

Okres Świąt Bożego Narodzenia jest czasem szczególnym. Każdy chciałby spędzić go w gronie najbliższych. Niestety czasem się to nie udaje. Ostatnie Święta spędziłam w pracy za granicą. Jedynym pocieszycielem był mój mały laptop i internet. Wśród spływających na pocztę życzeń wyłowiłam zdanie: Mikołaj nie trafił z prezentem? Uśmiechnęłam się smutno. Nie trafił, bo nie miał prezentu. Zaintrygowana kliknęłam na stronę serwisu za10groszy.pl.

Mogę śmiało powiedzieć, że poczułam się wtedy, jakby właśnie przyszedł do mnie Mikołaj. W wigilijny wieczór, tysiąc kilometrów od domu, kładłam się spać z uśmiechem na ustach. Jejku, tyle tam cudownych rzeczy, za takie małe pieniądze, prawdziwe gwiazdkowe prezenty…

Trafiłam na coś dla siebie – aukcja Debiut i wygrałam perfumy dla mojego mężczyzny.

W pierwszy dzień Świąt nie byłam już ani trochę smutna, wykupiłam po promocyjnej cenie pierwsze 600 bidów i poczułam się, jakbym weszła do Sezamu. Przebijałam ręcznie przedmioty, które mi się podobały lecz niestety ciągle pokazywały się jakieś „Automaty”. Co to jest? Pomyślałam, że to pewnie „starzy wyjadacze”, którzy ustawiają coś, co za nich licytuje. W końcu trafiłam na coś dla siebie: aukcja Debiut, ktoś przebijał ręcznie męskie perfumy. Włączyłam się do gry, kilka przebić i na ekranie pojawił się komunikat Zakończona i mój nick. W pierwszym momencie przeraziłam się, że coś zepsułam, dopiero po chwili dotarło do mnie, że oto wygrałam licytację! Nie da się opisać mojej radości. Perfumy miały być dla mojego mężczyzny. Od razu zadzwoniłam do niego z radosną wiadomością, że dostanie pachnący prezent.

Niestety, okazało się, że mój ukochany akurat tego zapachu nie lubi. Trudno, będę miała prezent dla kogoś innego!  Z zapałem licytowała dalej, lecz ciągle przeszkadzały mi te automaty. W końcu przeczytwłam, co to jest i już z własnym Automatem zaczęłam licytować mikser dla córki, która jest na etapie urządzania się.  Bidów ubywa, rywale nie odpuszczają… lecz w pewnym momencie znowu pojawił się komunikat Zakończona i mój nick. Nie mogę uwierzyć, w jeden dzień wylicytowałam perfumy i mikser! Jestem zdolna! Dzwonię do córki: mam dla ciebie mikser, na dniach otrzymasz przesyłkę. Mamuś – odpowiada – ale ja dostałam mikser w prezencie na gwiazdkę! Moja radość gdzieś się ulotniła. Dwa nietrafione prezenty! No cóż, myślałam, opłacę Aukcje i będę miała mikser w zapasie, a perfumy dam szwagrowi. I tutaj spotkała mnie kolejna cudowna niespodzianka. Wygrane przedmioty można zamienić na bidy! Jejku, ile tego! Dokonałam wymiany i rzuciłam się na wymarzony telefon komórkowy dla mojego mężczyzny. Niestety, wydałam prawie wszystkie zdobyte bidy i nie wygrałam.

Spotkała mnie miła niespodzianka – wygrane przedmioty można zamienić na bidy.

Rozczarowana przeglądałam dział AGD. Mój wzrok przykuł specjalny blender do robienia soków. Śliczny! Prawdziwa Princess! Jednak ta resztka bidów na koncie pewnie nie wystarczy, pomyślałam. Ponieważ przedmiot bardzo mi się podobał, włączyłam się do gry. I udało się! Śliczny blender jest mój. Jednak to miał być prezent dla mnie! Dziękuję serwisowi za10groszy.pl za to, że trafił z prezentem w sam wigilijny wieczór. Tych Świąt na pewno nie zapomnę.


Autor:

Udostępnij Ten Post Na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.