Orzeźwiający dreszcz emocji

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestEmail this to someone

Przyszła zima, ale jak tu się nią cieszyć, gdy wkoło szaro, ciemno i zimno. Długie wieczory i brak słońca wprowadzają nas w stan senności, apatii, a nawet smutku. Podczas takich nużących dni, przeglądając strony internetowe, napotkałam serwis aukcyjny za10groszy.pl. Wielkie było moje zdziwienie, gdy przejrzałam ostatnie zakończone aukcje. Wszystkie przedmioty zostały sprzedane za grosze lub kilka złotych. Zaciekawiło mnie, jak to jest możliwe, więc na stronie pozostałam nieco dłużej.

Przyglądnęłam się zasadom licytacji, rejestracji, zakupu bidów i już poczułam dreszcz przyszłych emocji. Do rejestracji zachęciła mnie również promocja, w której nowy uczestnik serwisu może wykupić 600 bidów za 45 złotych. Uznałam, że jest to kwota, którą mogę poświęcić nawet dla samej dobrej zabawy, a jeśli uda się mi coś wygrać, to już będzie pełen sukces. Nie czekając dłużej zaopatrzyłam się w promocyjny pakiet. Ale co teraz? Którą aukcję wybrać? Tyle tego jest.   Kilka prób nie było udanych, ale z każdą kolejną licytacją moja wiedza o średniej liczbie uczestników, automatów, trudności wygrania danego przedmiotu i typowych zachowaniach uczestników się zwiększała. Trochę bidów wydałam, ale zyskałam doświadczenie, wiedzę i cierpliwość. Częściowo nauczyłam się przewidywać aukcje, mierzyć siły na zamiary, jednocześnie opracowując swoją taktykę. Zyskałam również ciekawe, emocjonujące zajęcie na zimowe wieczory. Dzięki licytacjom w codziennej rutynie pojawiły się także pozytywne dreszcze emocji, urozmaicenie dnia i chwile rozrywki wśród codziennych obowiązków. Pierwsza wygrana była typowa dla nowego uczestnika, czyli bon 50zł + 200 bidów w aukcji Debiut, ale cieszyła mnie, jak nowa zabawka cieszy małe dziecko.

Kolejne zimowe dni mijają, a ja w dalszym ciągu udział w licytacjach, które traktuję jako wspaniałą zabawę. Nie smucą mnie wydane bidy i jak na razie mój wkład finansowy w zakup bidów został zwrócony poprzez wygraną nagrodę. Będę dalej licytować i cierpliwie czekać na kolejne wygrane, które na pewno będą mnie niezmiernie cieszyć, ale już sam udział w licytacjach to frajda jakich mało.  Wszystkim niezdecydowanym, wątpiącym, wahającym się podlecem udział w licytacjach za10groszy.pl chociażby dla samej zabawy, a i nagrody na pewno wpadną.


Autor:

Udostępnij Ten Post Na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.