Studencka pogoń za okazjami

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestEmail this to someone

Witam Was serdecznie, mam 25 lat i aktualnie jestem studentem. Z uwagi na to, że budżet osoby takiej jak ja zawsze bywa skąpy, zdecydowałem się na poszukiwanie dobrych okazji na zakup prezentów świątecznych dla mojej rodziny. O serwisie za10groszy.pl dowiedziałem się przypadkowo, od znajomego, który go zachwalał i opowiadał, jak to właśnie w tym serwisie wygrał aparat fotograficzny za kilka groszy.

Pierwsza myśl, to niedowierzanie i nawet zazdrość, dlatego sam postanowiłem się przekonać, ile warte są opowieści mojego kolegi. Nie pozostało mi nic innego, jak zarejestrować się, dokonać pierwszego zakupu BID-ów i zacząć walczyć o swoje upragnione przedmioty. Zanim jednak przystąpiłem do pierwszej aukcji, postanowiłem poobserwować już te trwające, aby móc zrozumieć taktyki, którymi kierują się użytkownicy, którzy wygrywają.  Po kilkudziesięciu minutach obserwacji udało mi się rozróżnić trzy typy osób licytujących:

1. Szybcy „klikacze” – osoby, które podbijają cenę bez użycia automatów, najczęściej maksymalnie do kwoty kilkudziesięciu groszy, w celu jak najszybszego wygrania aukcji (nie na każdej aukcji ustawiane są Automaty).

2. Analitycy – osoby, które kalkulują, ile obecnie licytujący ustawili podbić na automatach, następnie próbują “wbić klin” pomiędzy automaty, wygrywając tym samym aukcję.

3. „Automaciarze” – osoby posiadające duże ilości bidów, które z niezwykłą zaciętością walczą o jeden konkretny produkt, ustawiając automat na wysoką ilość przebić.

Po udanym rozpoznaniu postanowiłem spróbować swoich szans w walce o myszkę firmy Logitech. Sam nie zdawałem sobie sprawy, jak wiele radości przynosi sam fakt licytowania o konkretny przedmiot. Burzliwe rozpoczęcie aukcji nie wróżyło łatwej wygranej – 17 osób walczyło zaciekle, podbijając cenę o każdy grosz, niemalże w ostatnich sekundach. Szybko jednak okazało się, że na placu boju pozostały dwa automaty – mój oraz innego użytkownika. Z rozpaczą patrzyłem, jak bidy ubywają z mojego konta, tymczasem przeciwnik pozostawał nieugięty. Już zacząłem spisywać się na straty, czarne myśli o przegranej zaczęły krążyć w mojej głowie. Wszystko wskazywało na to, że mój rywal zgarnie wszystko. Tymczasem, ku mojemu zdziwieniu, okazało się, że nagle podbiłem cenę, a Automat przeciwnika przestał podbijać. To było najdłuższe 15 sekund, jakie pamiętam. Z wielką nadzieją patrzyłem na odliczanie, które powoli zmierzało do końca. Po chwili nerwowości nieoczekiwane stało się faktem – wygrałem aukcję. Myszka była tylko moja! W ten sposób, z niewielkiej kwoty zainwestowanej w BID-y, udało mi się pomnożyć mój kapitał prawie dziesięciokrotnie. Tego wieczoru jeszcze kilkakrotnie celebrowałem swoją wygraną, wykonując zwycięski taniec na środku mojego pokoju w akademiku, wywołując tym samym konsternację swoich współlokatorów. Tak jak niegdyś ja, również oni nie dowierzali w możliwość kupna podobnego sprzętu za kilka groszy.

Po całym zamieszaniu zostałem obsypany gromkimi gratulacjami, zaś moi koledzy sami zarejestrowali się w serwisie, aby móc licytować z taką samą zaciętością jak ja. Szczerze zachęcam wszystkich czytelników do licytowania i wygrywania, to jest naprawdę przyjemne i dostarcza wielu pozytywnych emocji. Pozdrawiam całą ekipę za10groszy.pl, a wszystkim użytkownikom życzę jak najtańszych wygranych.


Autor:

Udostępnij Ten Post Na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.