Stary kontra młody

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestEmail this to someone

Do dołączenia do grupy licytujących na za10groszy.pl skłoniła mnie zwykła ludzka chęć rywalizacji. Jako, że mam już (o zgrozo!) 55 lat, moje dorosłe dzieci uważają, że nie nadaję się do takich zabaw jak licytacje i analizowanie zachowań internetowych przeciwników.

Jedna z córek również ma konto w tym serwisie i stwierdziła, że skoro jej, młodej i szybkiej dziewczynie, nie udało się nic wygrać i tylko niepotrzebnie wydała pieniądze, to z pewnością taki „zgrzybiały dziad” jak ja, nic nie wygra.Więc w tajemnicy przed rodziną założyłem (tak, ja sam, bez niczyjej pomocy) konto i na dobry początek kupiłem 600 bidów za 45 zł. Postanowiłem wziąć udział w licytacji Debiut. Udało mi się ją wygrać za małe pieniądze. Pomyślałem: szczęście początkującego.  Ale gdy udało mi się wygrać kolejną aukcję, to już był szczyt szczęścia. Jak do tej pory wygrałem w sumie 3 aukcje.

Postanowiłem, że będę analizował strategie graczy. Przyglądał się, co i na ilu aukcjach jednocześnie licytują, bo zawsze to jakaś szansa, że nie wystarczy im na wszystko bidów i mnie uda się wygrać. Wypisałem sobie nazwy użytkowników, z którymi nie warto zaczynać, bo wygląda, że mają sporo bidów i agresywnie brną „po swoje”. Obserwuję również zakończone aukcje, bo jak wiadomo, wygraną można zamienić na bidy i wykorzystać je na innych aukcjach, a to już mniejsza szansa na moją wygraną. Gdy rodzina, a w szczególności córka, dowiedziała się, że jej staruszkowi udało się wygrać, to aż jej „kopara opadła”. To chyba była największa nagroda. Udowodnienie młodym, że stary człowiek też jeszcze może! Rajcuje mnie również możliwość rywalizacji z innymi licytującymi. Wyobrażam sobie, że ja, Stary, kładę na łopatki Młodego i triumfuję niczym Dawid nad Goliatem.

Ach, jakież to emocje i adrenalina. Czuję wówczas przypływ wigoru i młodzieńczej werwy, jak po wypiciu magicznego eliksiru. Co prawda boję się uzależnienia, ale brnę w to dalej.  Mam nadzieję na wielkie wygrane, ale również liczę się z porażkami. Do zobaczenia na licytacjach. Obym do tego czasu nie zszedł na zawał z nadmiaru wrażeń, emocji i adrenaliny. Powodzenia wszystkim!


Autor:

Udostępnij Ten Post Na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.