Warto być ostrożnym

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestEmail this to someone

Moja przygoda z serwisem za10groszy.pl rozpoczęła się ponad rok temu. Jako “świeżak” zakupiłem pakiet BIDów za pomocą sms-a. Widząc końcowe ceny sprzedanych produktów, byłem pewien wygranej. Rzeczywistość sprowadziła mnie na ziemię… Licytowałem bez opamiętania. Myślałem że za pomocą kilku podbić uda mi się wygrać aparat.

Niestety, z serwisem za10groszy rozstałem się na długi czas. W internecie czytałem wiele komentarzy na temat tego serwisu. Nie zrażając się opinią i moimi poprzednimi porażkami, postanowiłem poobserwować stronę za10groszy. Dzięki wpisom innych użytkowników na blogu, dowiedziałem się o różnych strategiach i typach aukcji. Nie sądziłem, że ludzie tak chętnie dzielą się tu swoim doświadczeniem. Nadszedł czas aby zakupić BIDy! Wybór padł na 600 BIDów w promocyjnej cenie. Takiej okazji nie mogłem zmarnować!

Mając już w kieszeni odpowiedni zapas podbić, postanowiłem znaleźć odpowiednią dla mnie aukcję. Wybór padł na 100 BIDów. Kilka podbić i byłem zwycięzcą! To uczucie, które towarzyszy pierwszej wygranej aukcji jest bezcenne. Nie zastanawiając się długo wybrałem kolejny cel, którym były słuchawki. Aukcja również długo nie trwała, a ja stałem się właścicielem słuchawek za trochę ponad 2 zł. Niewiarygodne! Następne wygrane przyszły bardzo szybko i w mniej niż dobę, wykorzystałem cały dostępny limit. Co ja teraz zrobię przez miesiąc?! Trudno było wyczekać tyle dni bez licytacji… Niestety powrót po miesiącu nie był dla mnie łatwy. Byłem pewien że mając ponad 2 tysiące BIDów, wygram każdą aukcję, którą sobie wybiorę. Stało się tak, jak na początku mojej przygody. Zbytnia pewność siebie przyniosła mi od razu 1300 BIDów straty. Szybko przeskoczyłem na kolejną aukcję.

Pomyślałem sobie, że czasem jakieś porażki muszą mieć miejsce. Niestety tym razem również nie liczyłem się ze swoimi przeciwnikami. To przyniosło mi dotkliwą porażkę. Ponownie zostałem sprowadzony na ziemię… Tym razem jednak nie odpuszczę. Takich okazji nie można odpuścić. Z bagażem doświadczeń niebawem ruszam ponownie do świata emocji!  Warto zapamiętać jedno – nieważne ile masz BIDów, musisz mieć strategię, której zawsze będziesz się trzymać. Trzeba wiedzieć, kiedy zrezygnować z aukcji i wyjść z niewielkim minusem niż zostać i stracić wszystko. Do zobaczenia na aukcjach! Pozdrawiam!


Autor:

Udostępnij Ten Post Na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.