Goooool!!!

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestEmail this to someone

Chciałam Wam opowiedzieć, w jaki sposób dzięki serwisowi za10groszy.pl przeżyłam jeden z najtrudniejszych wieczorów każdej kobiety. Zacznijmy jednak od początku.

 

Któregoś dnia postawiłam swojego chłopaka pod ścianą i kazałam zabrać się do teatru. Koleżanka w pracy bardzo poleciła mi pewną sztukę. Nigdy nie byłam w teatrze, wiec koniecznie chciałam zobaczyć, czy faktycznie wydarzenie było warte polecenia. Jak nietrudno się domyślić, mój chłopak nie wykazał entuzjazmu, lecz nie miał wyjścia. Na pocieszenie powiedziałam mu, że co prawda dzisiaj idziemy do teatru, ale następnym razem to on wybierze miejsce i nie będę marudzić. Jak się później okazało, to był błąd. Mój ukochany, wielki kibic piłki nożnej, zdecydował się na zabranie mnie na mecz piłki nożnej. Żeby zemsta była słodsza, zabrał mnie do sektora najbardziej zagorzałych fanów drużyny.  Na początku byłam przerażona, później niemiłosiernie znudzona. Przypomniałam sobie jednak, że przecież na stadionie można korzystać z telefonu komórkowego. Było za głośno, żeby z kimś pogadać więc zalogowałam się na stronę serwisu za10groszy.pl w celu ustrzelenia kolejnej okazji. Nie trzeba było długo szukać, za moment rozpoczynała się aukcja o aparat fotograficzny. Na koncie miałam sporo bidów oraz wiele wolnego czasu, więc postanowiłam spróbować swojego szczęścia. Od początku na aukcji, podobnie jak i na stadionie, panował spory ruch. Wiele osób przebijało, nie czekając ani sekundy. Nie chciałam marnować bidów, postanowiłam więc poczekać i obserwować rozwój wydarzeń. Po pięciu minutach do głosu doszły automaty. Kilka osób szybko się wykruszyło, więc włączyłam swój automat i bacznie obserwowałam, co się dzieje. Emocje wśród kibiców były ogromne (ponieważ, jak mi później wytłumaczono, był to mecz derbowy), ale u mnie emocje były jeszcze większe.

Dawno nie wygrałam dobrego sprzętu, traciłam wiarę w to, że jeszcze kiedyś mi się uda. Gdybym nawet nie wygrała aukcji, nic by się nie stało, wieczór nie byłby stracony. Aukcja trwała długo, co chwilę gracze z małym doświadczeniem próbowali przebijać automaty. Zdarzało się też, że ktoś włączał swój automat i po kilkunastu przebiciach kończyły mu się bidy. Wszystko to podbijało cenę przedmiotu i niepotrzebnie wydłużało czas trwania licytacji. Z czasem zaczęłam tracić wiarę w zwycięstwo. Po kilkudziesięciu minutach zobaczyłam napis „Zakończona”. Pierwsza myśl, jaka przyszła mi do głowy, to gorzki smak porażki. Spojrzałam jednak jeszcze raz na telefon i okazało się, że wygrałam! Zaczęłam krzyczeć z radości podskakując radośnie (udzielił mi się nastrój kibiców). Niefortunnie akurat w tym czasie drużyna przeciwna strzeliła bramkę i przegrywaliśmy 0-1. Wszyscy od razy zmierzyli mnie wzrokiem, a rozczarowanie w oczach mojego chłopaka pamiętam do dzisiaj. Aby zniwelować wstyd, jakiego musiał się najeść mój wybranek przed kolegami, zapytałam w jakich koszulkach grają nasi? Wszyscy zaczęli się śmiać i uszło mi płazem :). Na szczęście mecz zakończył się zwycięstwem naszej drużyny, wiec nikt po meczu nie pamiętał o mojej pomyłce. Dziękuję serwisowi za10groszy.pl za to, że zawsze przychodzi mi na ratunek w ekstremalnie nudnych sytuacjach. Pozdrawiam wszystkich, urodzony kibic w spódnicy!

 


Autor:

Udostępnij Ten Post Na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.