Kosmici

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestEmail this to someone

Latające spodki co jakiś czas odwiedzają naszą niebieską planetę, przynajmniej niektóre zdjęcia o tym świadczą. Może to fotomontaż, a może tak jest w rzeczywistości?

 

Ja jednak jestem zdania, że tak jest naprawdę, a świadczą o tym chociażby niektórzy uczestnicy aukcji i ich sposoby licytacji. Weźmy pierwszy z brzegu. Wchodzimy na stronę za10groszy i zazwyczaj przez pewien czas poświęcamy swoją uwagę na obserwację sposobów licytacji, taktyk i groźnie brzmiących nicków. A tu pojawia się kosmita z hasłem: “To moje”. I co tu zrobić? Przecież jak taki tekst wybiera normalny mieszkaniec naszej planety, to znaczy, że chce wygrać taką aukcję. A tu po szaleńczych przebiciach klikaczy wchodzą automaty i co? Ano nic! Delikwenta, który rzucił wyzwanie słowami: “To moje”próżno szukać wśród automatów, jakie pojawiają się na top liście licytujących.  Inni kosmici wychodzą z założenia, że aby wygrać, trzeba brać udział w kilku aukcjach naraz. Hm… może tak myślą kosmici? Jak wiadomo, każdy nowy użytkownik po 2 dniach obserwacji wyciągnie zupełnie inne wnioski. Rozbijając swoją średnią ilość bidów na kilka aukcji, skutkuje to najczęściej albo jedną wygraną z tak zwanego „zaskoczenia” albo totalną klapą, gdy w paradę wejdą „starzy wyjadacze”. Zatem rada dla kosmitów, aby jednak zaczęli myśleć jak Homo sapiens, a nie jak typowi przybysze z innej galaktyki, dla których jesteśmy obiektami badań.

Kosmici wychodzą z założenia, że aby wygrać, trzeba brać udział w kilku aukcjach naraz

W tym przypadku to badania naszego poczucia humoru, upartości i wytrzymałości “makówki”, w którą puka się każdy „stary wyjadacz” widząc takie harce po aukcjach. Swoją drogą jest jeszcze jedna grupa kosmitów, a zwie się potocznie: “mychoklikaczami”. Ci osobnicy wchodzą na za10groszy tylko po to, aby zaspokoić swoje żądze klikania ponad wszystko. Bo czy normalny człowiek z krwi i kości rezygnuje po kilkunastu minutach klikania? No raczej nie. Jeżeli zamierzamy bawić się w zamęczanie myszki tylko po to, aby następnie odpuścić, to jak dla mnie nie ma to najmniejszego sensu. Zyskujemy tylko wrogów, wywołujemy wylew steku wyzwisk z ust użytkownika, który już dawno skończyłby aukcję jako zwycięzca i nie musiał tracić na darmo bidów. Ja ze swej strony życzyłbym sobie, aby za10groszowi kosmici omijali mnie szerokim łukiem, bo nie mam czasu na zabawę i czasami boli mnie brzuch, ze śmiechu oczywiście. Pozd R. H. w a(u)kcji


Autor:

Udostępnij Ten Post Na

5 Komentarze

  1. Pozdrawiam Cie stary wyjadaczu :)oczywiście wpis jak zawsze od lat na 6 !
    pzdr anapol

    Odpowiedz
  2. Witam anapol…jak zawsze miła i ciepła z Ciebie osoba.Pozdrawiam i w sprzyjających okolicznosciach sprezentuje Ci jakąś aukcję.Tylko jaki mam nick…tego nie wie nikt?
    🙂

    Odpowiedz
  3. Hahahaha, “To moje” jest najlepsze 😀
    Pozdrawiam 🙂

    Odpowiedz
  4. Albo oskubiesz mnie z tysięcy bidów :)i będe bankrutem :* anapol

    Odpowiedz
  5. Ja miałbym Cię oskubać?…przecież jam to jest R.H. w a(u)kcji.

    Pzdr
    R.H w a(ukcji

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.