Czy z małą ilością bidów warto zaczynać?

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestEmail this to someone

Rozterki tych, którzy mają mało bidów na swoim koncie powracają jak bumerang. Czy warto zaczynać przebijanie z małą ilością bidów? Żeby sobie na to pytanie odpowiedzieć warto prześledzić zakończone aukcje.

Przy każdej widnieje liczba zużytych bidów przez zwycięzcę na wygranie tej aukcji. Zdarzają się takie aukcje, które zostały zakończone przez graczy którzy przeznaczyli na nie kilkanaście bidów, a są i tacy, którzy dopięli swego zużywając na aukcję tych bidów kilka.

Najlepiej się obserwuje te aukcje, w których się uczestniczy. Z takich doświadczeń można czerpać wiedzę garściami. 

Nasuwa się wtedy pytanie, czy to jest sukces gracza eksperta, czy gracza szczęściarza? Myślę, że takich użytkowników serwisu za10groszy.pl warto podpatrywać, bo może się okazać, że to są prawdziwi eksperci, którzy przebijają z rozmysłem i wybierają sobie aukcję, które wygrywają po mistrzowsku.

Mając tysiące bidów nie sztuka wygrać aukcje, wystarczy zapuścić automat i cierpliwie czekać na finał. Przy tym adrenalina gracza prawie żadna. Prawdziwe mistrzostwo, to wygranie aukcji w taki sposób, aby zużyć na nią małą ilość bidów.

Serwis to docenia, bo wartość bidów przelicza i podaję ile w rzeczywistości złotych zaoszczędził zwycięzca aukcji na wygranej często płacąc za nią grosze. Obserwując zakończone aukcje zauważyłem, że właśnie te serwis pokazuje w historii i w ten sposób pozwala je przeanalizować.

Da osób chętnie korzystających z serwisu może się okazać, że są to cenne wskazówki dla tych którzy chcą małym nakładem bidów wygrywać aukcję przebijając we właściwym momencie, ale żeby to poprawnie zrobić trzeba mieć wiedzę na jaką sytuację w czasie trwania aukcji obserwujący jej przebieg użytkownik serwisu wyczekuje. Czy to jest moment kiedy automaty się wyczerpują, albo taki, kiedy ich w ogóle nie ma, czy też jest to aukcja, która nie wzbudza zainteresowania.

W tym wszystkim jest na to dobra rada, żeby kupować, zarabiać bidy i licytować po mistrzowsku zużywając ich jak najmniej.

Może warto przyjrzeć się aukcjom, które były przykryte tarczą i w przebiegu tej aukcji dominują strzały, a w międzyczasie wnikliwy obserwator dokonuje przebicia, które zakończy aukcję. Czasami niespodziewanie z aukcji znikają gracze ponieważ wygrywają inne aukcje i wyczerpują swój limit wygranych. Nasuwa się wniosek, że obserwowanie aukcji jest niezbędne do tego, aby uczestniczyć w nich po mistrzowsku, a to z pewnością daje najwięcej satysfakcji.

W tym wszystkim jest na to dobra rada, żeby kupować, zarabiać bidy i licytować po mistrzowsku zużywając ich jak najmniej.

Często się mówi dwóch się bije, a trzeci korzysta. Można wokół tego zbudować całą strategię do wygrywania aukcji. Jednak zawsze takim sytuacjom towarzyszy wnikliwa obserwacja przebiegu aukcji, zachowania uczestniczących w niej graczy.

Najlepiej się obserwuje te aukcje, w których się uczestniczy. Z takich doświadczeń można czerpać wiedzę garściami. Refleksje po przegraniu aukcji nasuwają się same i drążą nas wywołując przemyślenia jak postępować w przyszłości, aby odnieść sukces.

Tak się rodzą strategie na różne okazje przebijania i wygrywania. Jeżeli uda nam się zachować w czasie przebijania dystans do tego co się w czasie tej aukcji dzieje, to już został zburzony pierwszy mur, jaki nas dzieli od wygranej. 

I jeszcze jedno czytajmy bloga, niektóre posty zawierają gotowe recepty na wygrywanie, a o to nam wszystkim przecież chodzi. 


Autor:

Udostępnij Ten Post Na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.