Sceptyk ryzykant

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestEmail this to someone

Pierwsze spojrzenie na ceny, za jakie sprzedawane są przedmioty aukcji powoduje, że można zachłysnąć się biorąc oddech. Drugie spojrzenie i źrenice rozszerzają się ze zdziwienia, gdy wzrok pada na rzeczywistą wartość produktów. Trzecie spojrzenie i konsternacja: “O co tutaj chodzi? Co to za Automaty!?” Chwila zastanowienia i swoje oblicze objawia śpiący we mnie sceptyk – “To niemożliwe!”. Zaczynam szukać haczyka. Jak to działa?

Trzeba poznać zasady gry

BIDY. Zaczyna robić się jaśniej. Kupujesz jednostki licytacyjne i za pomocą nich bierzesz udział w aukcjach. Płacisz za każde przebicie, ale nie masz pewności, że wygrasz. Zatem faktyczne koszty zakupu przedmiotu zaczynają rosnąć. Doliczyć musisz także koszty przesyłki, które pokrywa zwycięzca (około 25 złotych). Zniechęcające? Nie do końca, bo jeśli wygrasz wysokowartościową aukcję, Twój zarobek i tak jest niebotyczny.

Jeśli

Żeby wygrać, trzeba mieć szczęście, łeb na karku i wbrew pozorom raczej sporo pieniędzy. Do gry zachęca promocyjny pakiet BIDów. Dostajesz 600 za 45 zł. Dużo? I tak i nie. Zanim dowiesz się, jak je skutecznie zamienić na wygraną, zapewne je stracisz. Jak tego uniknąć? Nie porywaj się z motyką na słońce. Bez łutu szczęścia taką sumą nie wygrasz telewizora. Zainwestuj w aukcję z dolnej pułki cenowej i zaprzyjaźnij się z automatem.

BIDem w tarczę

Konkurs „Strzał w dziesiątkę” to szansa na ustrzelenie, 10, 100 lub 1000 BIDów. Tracza pojawia się na ekranie znienacka. Kliknij „Przebij” i przy odrobinie szczęścia w losowaniu zwycięzcy staniesz się posiadaczem kolejnych jednostek licytacyjnych. Nie rozpędzaj się! Koszt przebicia jest zgodny z parametrem aukcji, na której pojawia się tarcza, czyli kosztuje 1, 3, 6 a nawet 9 BIDów. Pamiętaj, że z każdym kliknięciem ubywa ci drogocennych BIDów.

Kto nie ryzykuje, ten nie ma

Serwis obliczony został na zaspokojenie naszego wrodzonego instynktu łowcy okazji. Czujemy się dobrze, gdy uda nam się kupić coś za bezcen, a jeszcze lepiej gdy towarzyszy temu zastrzyk adrenaliny. Czy to źle? Nie. Regulamin jest bardzo klarowny. Podejmujesz ryzyko – zyskujesz szansę na duży zysk. Już ponad 330 tysięcy licytujących poczuło smak wygranej. Sceptyk zapyta, ilu przegrało. Wielu. Bardzo wielu. Cóż, jest ryzyko jest zabawa.


Autor:

Udostępnij Ten Post Na

1 Komentarz

  1. Zgadzam się z moja poprzedniczką kto nie ryzykuje ten nie wygrywa ale trzeba mieć się na baczności bo nie wiadomo kiedy akcja się zakończy

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.