Brat był ze mnie dumny

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestEmail this to someone

O serwisie za10groszy.pl dowiedziałam się z reklamy w TV. Zajrzałam z ciekawości i z niedowierzaniem patrzyłam na zakończone aukcje. Przecierałam oczy i patrzyłam raz jeszcze. Pomyślałam, że to niemożliwe kupować przedmioty w aż tak atrakcyjnej cenie. Jednak nie dawało mi to spokoju. Postanowiłam sprawdzić, co tu tak naprawdę jest grane. W niedługim czasie miałam już swoje własne konto, a na nim 600 bidów. Od pewnego czasu zbierałam się do zakupu myszki do komputera, więc wybór pierwszej aukcji był prosty.

Zalicytowałam. Moja wiara, że to działa, nadal jednak nie wzrastała, więc korzystając z genialnej opcji automatu zostawiłam aukcje swojemu biegowi, a sama poszłam spać. Nowy dzień czekał na mnie z bagażem pozytywnych wrażeń. Sprawdzając pocztę przy porannej kawie moją uwagę przykuł e-mail dotyczący wygranej aukcji. Na szczęście związane z myślami: „jeeeeahh! udało się! będę miała wymarzoną myszkę” padł jednak strach pod tytułem: „ matko! ciekawe, za ile mi ją wylicytowało”. Z trzęsącymi się rękoma włączałam stronę z kwotą do zapłaty.

Jakież wielkie było moje zdziwienie gdy ujrzałam sumę 1,58 zł. „Wow” – pomyślałam. Mój brat jest informatykiem i to zawsze on pomaga mi w zakupie wszystkiego co związane jest z komputerami (tak trochę się nim wyręczam, no ale przecież on zna się lepiej, a poza tym jest moim starszym bratem, a starszych braci trzeba czasami o coś prosić, żeby czuli się potrzebni). No, ale wracając do sytuacji, to gdy do niego zadzwoniłam i wysłałam mu linka z myszką, jaką właśnie wylicytowałam, powiedział, że to bardzo dobry wybór. Gdy uświadomiłam mu całkowity koszt zakupu tej myszki powiedział, że jest pod wrażeniem i jest dumny z tego, jak radzi sobie Jego młodsza siostrzyczka. Jestem przekonana, że kolejnym Jego krokiem było założenie konta za10groszy.pl . 😉 Chodzę teraz po domu z bardzo, bardzo wysoko podniesioną głową i wszystkim opowiadam jaki piękny interes zrobiłam.


Autor:

Udostępnij Ten Post Na

2 Komentarze

  1. Bardzo miła wiadomosc z samego rana 🙂 miałas duzo szczescia , gratulacje 🙂
    Od jakiegos czasu jest coraz ciezej wygrac co fajnego za taką cene lub zbliżoną 🙂 Ludzie się biją do upadłego , nie wazne jakim kosztem lub wchodzą w połowie licytacji i czar pryska 🙂
    powodzenia w dalszej grze;)

    Odpowiedz
  2. Gratuluję. Do tej pory byłam sceptycznie nastawiona do takich rzeczy, ale chyba teraz zaryzykuję i spróbuję coś wylicytować 🙂

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.