Z życia wzięte

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestEmail this to someone

Chciałem Wam opowiedzieć o tym, jak rozpoczęła się moja historia z serwisem za10groszy.pl i jak potoczyły się tutaj moje losy… Przygodę z serwisem zacząłem, po obejrzeniu reklamy serwisu w Internecie. Z ciekawości wszedłem na tę stronę i pierwsze co przykuło moją uwagę to niskie ceny.

Wydawało mi się to trochę podejrzane, więc postanowiłem poszukać opinii o tym serwisie w Internecie. Opinie były różne: jedni chwalili ten serwis, zaś drudzy krytykowali uważając, że to oszustwo. Ale jednak postanowiłem spróbować. Bardzo lubię gadżety i nowinki techniczne, więc ucieszyłem się, że będę sobie mógł kupić nowy “super-ultranowoczesny” telefon. Już zacząłem sobie wybierać odpowiedni model, szukałem opinii na temat funkcji jakie posiada. Jednak moja radość po chwili wyparowała. Bo zobaczyłem, że potrzebne są bid-y. Na początek nie chciałem kupić bid-ów, bo szkoda mi było pieniędzy. Ale po kilku dniach postanowiłem spróbować szczęścia w licytacjach. Zamówiłem pakiet 95 bid-ów za pomocą SMS – a, ale to się nie opłaca, bo lepiej kupić pakiet 200 bid-ów za 30zł. Gdy już miałem bid-y, od razu chciałem licytować mój wymarzony telefon. Zorientowałem się jednak, że mam za mało bidów, żeby wygrać telefon chyba. No chyba, że dopisałoby mi szczęście. No wiec pewnie jak każdy, zacząłem licytować bony “Sodexo + Pakiet Bidów”.

Na początku licytowałem bony dla nowych użytkowników, czyli “DEBIUT”, ale jakoś nie mogłem wygrać, bałem się ustawić automat, bo myślałem, że stracę dużo bid-ów a i tak przegram, więc przebijałem ręcznie, ale szczęście mi nie dopisało. Nawet kilka razy natrafiłem na tarczę, kliknąłem przebij, ale nie udało mi się wygrać żadnych bid-ów (nie wiem może nie miałem szczęścia?). Potem licytowałem bony dla normalnych użytkowników. Na początku też przebijałem ręcznie, ale efekt był taki sam, jak na wcześniejszych aukcjach. W końcu postanowiłem włączyć automat. Na moje nieszczęście trafiłem na aukcje, na której licytowało bardzo dużo osób i efekt był taki, że straciłem resztę moich bid – ów i wtedy pomyślałem, że mogę się pożegnać z moim wymarzonym telefonem. Trochę byłem zdenerwowany, ale przegrałem pewnie dlatego, że nie miałem doświadczenia. Na razie postanowiłem nie zamawiać bid-ów, bo chciałem się dokładnie przyjrzeć jak inni licytują i nabrać trochę doświadczenia. I taki jest koniec mojej historii. Myślę, że kiedyś dopisze mi szczęście i wygram swój “superultranowoczesny” telefon. A Wam życzę powodzenia w grze. Do zobaczenia 🙂


Autor:

Udostępnij Ten Post Na

8 Komentarze

  1. Dobra rada zacznij odkładać już dziś to co masz przeznaczyć na ten telefon kupując bidy bo wyniesie cię to znacznie mniej. Kupisz bidy i zaczniesz licytować telefont przypłynie katamar z popokatapeltna pokładzie szalalalalą za sterami i markusem na dziobie lub STC w ptasim gnieździe i twój telefon odpłynie w siną dal. To już nie te dobre czasy gdy można było faktycznie za niewielkie pieniądze wygrać przedmiot. Teraz tutaj są prawie same hieny czyhające na graczy. Tak więc szybciej odłożysz i kupisz telefon w sklepie niż tutaj dadzą ci hieny wygrać
    pozdrawiam
    gumi

    Odpowiedz
  2. Moje początki wyglądały podobnie. Podstawa to najpierw zaopatrzyć się w odpowiednią ilość bidów, a więc najlepiej na początku licytować pakiety bidów.
    Życzę powodzenia w kolejnych aukcjach

    Odpowiedz
  3. Hej 🙂 dokup bidów i uderz na bony 100 zl. po przebiciu 1 bid . Tam naprawde okazyjnie mozna teraz te bony wilicytowac 🙂 i tez bardzo tanio pendrive ida – tez przebicie 1 bid . same okazje – tylko brac 🙂 Przy okazji pozdrawiam nasz kochany serwis za10groszy.pl

    Odpowiedz
  4. My również mamy porażki. Tak jak pisze gumi nie wygląda to tak różowo, szczególnie gdy nie ma się zasobnego portfela bidów. Cóż obserwuj, nabieraj doświadczenia i nie załamuj się, pozdrawiam i życzę powodzenia w kolejnych aukcjach.

    Odpowiedz
  5. ja osobiscie uwazam ze jest to zwykle oszustwo.

    Odpowiedz
  6. Oszutwem się wydaje ale gdy przeliczysz Sume za którą wygrałaś plus koszt bidów wydanych na tą aukcje wychodzi i tak spora sumka:) Tak więc chodzi tu o to że 3 przegra a jeden się cieszy;) Pozdrawiam;)

    Odpowiedz
  7. A czyli jednak to nie jest oszustwo i jeśli się dobrze zaopatrzysz w bidy to można coś fajnego wylicytować ??

    Odpowiedz
  8. Dużo zależy od szczęścia. Jesli go nie masz licytujesz np. bony do upadłego bo żaden nie chce popuścić. Czeka sięgłównie aż niespodziewanie komuś zabraknie bitów.
    W końcu prędzej czy później przegrywasz i patrzysz jak za 5 min jakiś bon idzie za 20 groszy. No krew zalewa !! Ja jużnie gram nie ma sensu.
    Pozdrawiam

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.