Piątek 13-ego

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestEmail this to someone

Zima w tym sezonie, jak każdy zauważył, nas nie rozpieszcza. Śniegu jak na lekarstwo a temperatura raczej jesienna niż zimowa. Dzień mija za dniem i przynosi ciągle nowe niespodzianki i nadzieje. Chciałbym tu opisać jeden z dni tygodnia a ściślej mówiąc piątek. Jak wiadomo piątek zawsze następuję po czwartku. Tak też było i tym razem. Wyjątkiem było jedynie to, że był to 13–ty dzień miesiąca.

Wszyscy przesądni wiedzą z czym wiąże się piątek 13-tego… Oczywiście z pechem! Ja do takowych nie należę, ale ostatnie „zajścia piątkowe” mocno zachwiał moimi przekonaniami. W tym dniu, jak zwykle, postanowiłem zabawić się z serwisem za10groszy a ściślej mówiąc wziąć odział w konkursie smsowym, w którym można zgarnąć nawet 500 bidów. Wystukałem hasło “Zagr_A” i wypuściłem pierwszą partię rakiet sms – owych (10 SMS – ów) na numer 72624. Puszczam zawsze do skutku, czyli trafienia 100 lub 500 bidów. Czasami są to 2 SMS – y a czasami 10. Ku mojemu zdziwieniu po wysłaniu 10 SMS – ów, w mojej kolekcji wygranych ciągle widniał tylko 1 bid a nie jak zakładałem 100 lub 500! Pomyślałem sobie… “raz kozie śmierć” i wypuściłem następną partię rakiet zaopatrzonych ładunkiem “Zagr_A” i siłą rażenia 72624.

Pomyślałem sobie, że tym razem już na pewno wzbogacę się o co najmniej 100 bidów. Nic bardziej mylnego! Po ponownym wysłaniu 11 SMS – ów, szczęka mi opadła! Dalej moją największą zdobyczą był 1 bid i ogólnie “bida” aż piszczała. Tak mnie to zbiło z tropu, że przez najbliższe 45 minut nie mogłem dojść do siebie. Po otrząśnięciu się z szoku i znalezieniu mojej szczęki, która wpadła pod stół, postanowiłem jeszcze raz spróbować. Przecież nic trzy razy nie zdarza się tak samo. Ponownie wypuściłem rakiety, tym razem doładowane moją wiarą w zwycięstwo i… znowu brak było oczekiwanych 100 bidów. „O co chodzi?”, pytałem sam siebie… Przecież nie wierzę w przesądy. Okazało się jednak, że piątek 13-tego zrobił swoje i sprowadził mnie na ziemię. Wysyłając 32 SMS – y zyskałem 32 bidy :-).

Teraz podchodzę do tego bardziej ostrożnie. Miałem wtedy pecha, bo akurat nie tylko ja próbowałem w danym momencie wygrać 100 bidów a chętnych było więcej i stąd moje problemy. Wspomnę tylko, że odbiłem to sobie w ciągu następnych 5 dni powiększając swoje zasoby o 1100 bidów a wysyłając jedynie 16 SMS – ów. Jednak tamten piątek 13-tego jeszcze długo będę pamiętać. Pzdr Robin Hood w a(u)kcji


Autor:

Udostępnij Ten Post Na

4 Komentarze

  1. wygralem 500 bidow dokladnie w nocy z 19 na 20 luty 🙂 bylo jak zawsze do 3 razy sztuka, lecz cos natknelo mnie na 4 🙂 i zdziwieniem bylo to ze stalo sie to dokladnie o godzinie 0;00… może to jakis znak, a moze po prostu szczescie.
    I ten cudowny sms zaczynający sie od słów “GRATULUJEMY…”
    Pzdr 😀

    Odpowiedz
  2. ja również wysłałam juz sporo sms i tez wysyam po 10 bo wychodze z załozenia że to i tak taniej niż pakiet 95 bidów w zakupie przez sms ale 500 jeszcze nie trafiłam:( a 13 ja również pamietam bo wysłałam 11 i trafiłam za kazdym razem na sms z 1 bidem;moze rzeczywiscie sms-ów było zbyt dużo?!pozdrawiam

    Odpowiedz
  3. Gratulacje dla wygrywających 500-tki:) Nie mogę pojąć dlaczego mnie takie szczęście omija, urodzona “w czepku” o godz 0;00 i w dodatku w niedzielę. Chyba nie warto w nie wierzyć, skoro bywa przewrotne 😉 Pozdrawiam wszystkich farciarzy:)

    Odpowiedz
  4. a dla mnie to poprostu czysta glupota, no chyba ze kogos wyslanie 32 sms nic nie kosztuje, to mozna sie bawic… W przeciwnym wypadku to paranoja..
    pozdro ze slaska

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.