Gatunki użytkowników

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestEmail this to someone

Wiele osób zaglądając na stronę za10groszy liczy na łut szczęścia. Część licytuje dla zarobku a pozostali próbują dorobić się większej ilości bidów, aby wejść do licytacji o bardziej wartościowy przedmiot. Czym kierują się ci wszyscy użytkownicy? Zdawało by się, że wszyscy tym samym, czyli pogonią za okazją do nabycia czegoś za przysłowiowe grosze. Jednak możemy rozróżnić kilka grup graczy i sposobów na spędzenie czasu przy monitorze. Pierwszą grupą są “badylarze”.

To grupa graczy, którzy mają tyle jednostek bidowych, że mogliby obdzielić nimi wielu użytkowników. Licytują, aby nabyć konkretną rzecz, oczywiście z górnej półki. Spędzają mało czasu przy monitorze, gdyż zapodają na automat duża ilość przebić. Przedmioty licytują się same. Nie muszą śledzić aukcji, która tak czy inaczej pada ich łupem. Zastanawiam się tylko, po co komuś potrzebnych jest 5 telewizorów, 7 laptopów czy 10 obiektywów? Ale to już nie mój problem…

Następna grupa to “badylarze na raty”. Grupa ta również posiada znaczną ilość bidów, ale mogliby nimi obdzielić raptem 2 lub 3 użytkowników. Ci użytkownicy licytują trochę ostrożniej. Widząc, że bidów ubywa a przeciwnik ani myśli rezygnować, zwykle opuszczają aukcję i próbują swoich sił na innej. W końcu wygrywają jakiś przedmiot, lecz jest to wygrana ze średniej półki. Inna grupa to “konkreciarze”. Licytują konkretne rzeczy i przeznaczają na to konkretną ilość bidów. Czasami możemy im wejść w drogę i popsuć humor nie odpuszczając w bezpośrednim pojedynku. Po takim laniu zazwyczaj ulatniają się na kilka miesięcy i pojawiają ponownie z konkretną ilością bidów na wybranej wcześniej aukcji.

“Farciarze” to wąska grupa tych osób, którym dopisało szczęście. Klikając pojedynczo, lub też seryjnie, ustrzeliwują przedmiot za grosze, na który inni wydają tysiące bidów. Każdy chciałby należeć do tej grupy, jednak ten sposób licytacji powoli umiera śmiercią naturalną, gdyż dochodzą coraz to inni użytkownicy i robi się tłoczno. Najbardziej nielubiana grupa to przysłowiowe “hieny”. I to tyle na ich temat. Nie ma sensu się o nich rozpisywać. Bo i po co?

Najbardziej barwną grupą są “kosmici”. To jedna z najbardziej nieodgadnionych ekip na aukcjach. Wchodzą do licytacji w takim momencie i czasie, że każdy przeciera oczy ze zdumienia a pod nosem pojawia się szeroki uśmiech. Klikają ręcznie pomimo odpalonych kilku automatów. Włączają automat z pulą 100 bidów i nie dochodzą nawet do 45 przebić. Jest jednak na to wytłumaczenie: chcą załapać się do szczęśliwej grupy “farciarzy”. Jednak sposób, w jaki chcą to osiągną jest niezrozumiały dla otoczenia. Liczną grupą są “obserwatorzy”. Charakteryzują się zmysłem obserwacji, który jednak nie przekłada się na dużą ilość wygranych aukcji przedmiotowych. Ich głównym zajęciem jest obserwacja, obserwacja i jeszcze raz obserwacja. A aukcje w tym czasie umykają jedna za drugą… Dzień goni noc a im brak jest odwagi do wejścia na salony. Może dziś, może jutro a może za miesiąc… Nie tędy droga! Czas mija, latka lecą. Reasumując, aby coś wygrać trzeba zagrać. Potrzeba tylko odrobię zdrowego rozsądku i szczęścia.


Autor:

Udostępnij Ten Post Na

4 Komentarze

  1. No właśnie, dlaczego nie widać ostatnio w a(u)kcji Robin Hooda, zbiera bidy czy zastanawia się? A czas mija, latka lecą … żeby wygrać, trzeba grać:) Pozdrawiam starsza generacja

    Odpowiedz
  2. ale są też tak zwani mistrzowie improwizacji… i gatunki szybko adaptujące się do nowych warunków.

    Odpowiedz
  3. Do starszej generacji…jak to mnie nie widać na aukcjach,jestem cały czas ,tylko limit 5 wygranych aukcji mnie blokuje…troszkę :-)).

    Pzdr
    Robin Hood w a(u)kcji

    Odpowiedz
  4. …więc przepraszam to chyba ja częściej bywam na blogu niż na aukcjach, cóż blokuje mnie troszeczkę 😉 – emerytura, ale nie poddaję się i wiem, że profesjonalna lustrzanka będzie moja, może nie NIKON 7000, bo już go nie wystawiają, ale którąś z niższej półki upoluję na pewno;) Póki co, zbieram na obiektywy do starej … i mam już cały worek z bidami 🙂 Pozdrawiam serdecznie, może spotkamy się kiedyś na licytacji – zapraszam wyłącznie grających fair play – starsza generacja.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.