Trochę smutku i dużo optymizmu

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestEmail this to someone

Piszę szybko w chwili, gdy jeszcze nie opadły emocje po zakończonej nieszczęśliwie aukcji. Użytkownikiem serwisu jestem od niedawna. Należę do grupy ludzi, którym trudno związać koniec z końcem i często nie wystarcza pieniędzy do przysłowiowego „1–ego”. W związku z sytuacją życiową szukam ciągle możliwości dodatkowego zarobku. W ten sposób, po jednej z rozmów z koleżanką trafiłam na serwis za10groszy.

Po uwagach znajomej udało mi się wygrać aukcję debiut. Grałam również o BIDy wg instrukcji znajomej. Po jakimś czasie udało mi się wygrać bon. Jakaż była moja radość! I to tuż przed Świętami. Rozmarzyłam się co będę mogła kupić na Święta płacąc bonem.  Może nawet wystarczy na mały drobiazg dla mojego chłopaka? Oczywiście skorzystałam też z możliwości zdobycia dodatkowych BIDów wystawiając komentarz. Moja pula BIDów troszkę się powiększyła. Postanowiłam zagrać o jeszcze jeden bon licząc, że ilość BIDów, którą posiadam w zupełności wystarczy. Jakież było moje rozczarowanie, gdy zarezerwowałam sobie aukcję a przyłączyły się do niej jeszcze dwie osoby, w tym jeden użytkownik o dość dużym stażu (sądząc po moich wcześniejszych obserwacjach).

Oczywiście aukcji nie wygrałam, dużą część BIDów straciłam jak również nadzieję na dodatkowe zakupy przed świętami. Pogrążyłam się w rozpaczy, że w tym okresie przedświątecznym, gdy ludzie powinni być dla siebie życzliwi, przez cały czas ktoś czyha, żeby kogoś przebić i wytracić przeciwnikowi BIDy. Starzy wyjadacze dzielą pomiędzy siebie wygrane o czym też czytałam na blogu a teraz sama tego doświadczyłam. A tak liczyłam na wygraną! Aż żal serce ściska kiedy patrzę na aukcje, na których ktoś wygrywa jednym przebiciem… Mimo wszystko życzę wesołych Świąt spędzonych w gronie rodzinnym z odrobiną refleksji nad swoim postępowaniem zarówno dla użytkowników serwisu jak też pracowników za10groszy! Do zobaczenia na aukcjach.


Autor:

Udostępnij Ten Post Na

3 Komentarze

  1. Witaj;masz zupełną rację ja jestem tu od dłuższego czasu i udało mi się wygrać 3 razy ale raz wymieniłam na bidy i straciłam wszystko;to prawda że starzy wyjadacze pomagają sobie na wzajem to widać wielokrotnie,mimo ze oni sami często zaprzeczają;ja sama wiele razy licytując od początku na koniec gdy zostawałam sama dołączało się 2-3 innych na koniec(dokładnie wiedząc kiedy włanczał się ten z którym zaczynałam licytację i w końcu nie miałam szans na wygraną traciłam mnustwo bidów a ten który wygrał nie stracił nawet połowy tego co ja;podsumowując no cóż takie prawo i nic z tym nie zrobimy!Pozdrawiam Ciebie serdecznie

    Odpowiedz
  2. ja patrze i niewierze w te rzeczy za pare groszy,jak to mozliwe moze to zabawki nie ryzykuje bo mam niedowiary

    Odpowiedz
  3. Też chcę spróbować wsiąść udział w aukcji. Przydał by mi się telefon bo z mojego grata nie można już nawet dzwonić 🙁 ale boję się tych hien bo nie chcę skończyć bez komórki i bez kasy. A rodzice nie kupią mi nowego fona prędzej niż pod koniec roku, bo nie moją pieniędzy 🙁

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.