Pociąg zwany życiem

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestEmail this to someone

Na blogu zrobiło się szaro i monotonnie – jak pogoda za oknem. Nawiązując do tematyki bloga chciałam napisać coś lekkiego, ale dającego do myślenia. Tym razem postanowiłam się nie podpisywać, bo jak zwykle ktoś mnie opacznie zrozumie lub wytnie z kontekstu wybrane zdanie i będzie afera. Jeżeli tekst się Wam spodoba, napiszę więcej. Ktoś, kto czytał moje wpisy na bloga nie powinien mieć trudnej zagadki do rozwiązania. Ludzie bywają różni. Nie zawsze wyglądają czy zdają się być tacy, jak nam podpowiada wyobraźnia. A więc do rzeczy…

Jakiś czas temu przeczytałam książkę, w której porównywano życie do podróży pociągiem: składającą się z wsiadania i wysiadania. Lektura jest wyjątkowo interesująca pod warunkiem, że zostanie dobrze zinterpretowana. Ja natomiast porównałabym życie w serwisie za10groszy.pl czy nawet konkretnie odbywające się aukcje o przedmioty czy BIDy do podróży pociągiem. Naszpikowane wypadkami, przyjemnymi niespodziankami oraz smutkami. Logując się, wsiadamy do pociągu i znajdujemy tam osoby, z którymi myślimy być zawsze podczas naszej podróży. Niestety prawda jest inna. Oni wysiadają na jakiejś stacji pozbawiając nas swojej przyjaźni i niezastąpionego towarzystwa. Jednak to nie przeszkadza, by wsiadły inne osoby, które staną się dla nas wyjątkowe. Przybywają nasi bracia, przyjaciele, koleżanki, koledzy. Wśród osób, które jadą pociągiem, będą takie, które poprzez sposób licytacji robią zwykłą przejażdżkę, ale i takie, które wywołują w podróży tylko przykrości…

Znajdziemy i takie, które krążąc po pociągu będą zawsze gotowe do pomocy. Wielu rezygnuje z dalszej jazdy, bo nie wystarcza im na bilet. Wielu, wysiadając, pozostawi ciągłą tęsknotę… Inni przejdą nie zauważeni i nawet nie zdamy sobie sprawy, że zwolnili miejsce. Ciekawe jest, że niektórzy pasażerowie, którzy są przez nas najbardziej lubiani, zajmą miejsce w wagonach najbardziej oddalonych od naszego. Dlatego będziemy musieli przebyć drogę oddzielnie, bez nich. Oczywiście nic nam nie przeszkadza, by w trakcie podróży porozglądać się choć z trudnością – po naszym wagonie i dotrzeć do nich. Ale niestety, nie będziemy już mogli usiąść przy ich boku, ponieważ miejsce to będzie zajęte przez inną osobę. Nieważne. Podróż przez serwis za10groszy.pl właśnie tak wygląda: pełna wyzwań, marzeń, fantazji, oczekiwań i pożegnań… Zatem, przeżyjmy naszą podróż w możliwie najlepszy sposób. Próbujmy zawierać znajomości z każdym pasażerem. Doszukujmy się w sobie tego, co mamy najlepsze. Wielką tajemnicą pozostanie na jakiej stacji wysiądziemy, gdzie wysiądą nasi towarzysze i kto zajmuje miejsce przy naszym boku.

Zastanawiam się czy kiedy wysiądę z pociągu poczuję nostalgię… Wierzę że tak. Mój przyjacielu! Sprawmy, by nasz pobyt w pociągu był spokojny i wart starań. Zróbmy wszystko, by w momencie opuszczenia pociągu, na naszym miejscu pozostała tęsknota i miłe wspomnienia o tych, co kontynuują podróż. A Tobie życzę Szczęśliwej podróży!!! W końcu jesteś częścią mojego pociągu o nazwie za10groszy.pl!


Autor:

Udostępnij Ten Post Na

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.