Zamienię bidę na bidy

Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Share on LinkedInPin on PinterestEmail this to someone

Witam wszystkich, swoją przygodę z za10groszy.pl zaczęłam jakiś czas temu. Na początku czułam się nieciekawie, myślałam: – Co ja tu robię? To chyba nie dla mnie.

Długo zastanawiałam się nad wzięciem udziału w aukcjach.
Obserwowałam, kalkulowałam… Powiem szczerze, że jako nowy użytkownik brałam przykład może nie do końca z właściwych osób i na podstawie poczynionych obserwacji zaczęłam licytować.

Wybaczcie, jeżeli komuś pokrzyżowałam szyki:) Nie to miałam w zamiarze. Szybko natomiast po lekturze m.in. bloga nauczyłam się kilku zasad i staram się licytować fair. Zresztą mając na koncie na początku po kilkadziesiąt bidów i tak niewiele bym zdziałała… To fakt, że stali wyjadacze dużo uwagi poświęcają dyskusjom o hienach i pijawkach – zapominając o sobie i swoim postępowaniu. Nie chciałabym wszystkich wrzucać też do jednego worka, bo byłoby to nie w porządku. Do tej pory jakoś godnie znosiłam porażki, jednak niestety po ostatniej aukcji mam dość, szala goryczy się przelała, pozostał mi tylko “płacz i zgrzytanie zębów”.

Powiem szczerze, że jako nowy użytkownik brałam przykład może nie do końca z właściwych osób i na podstawie poczynionych obserwacji zaczęłam licytować.

Pewnie niejeden z Was to przeżył. Miałam okazję ostatnio licytować przedmiot od początku aukcji – (moja myszka do kompa się zepsuła) pozbywając się kilku konkurentów, inwestowałam w bidy (nie, nie wygrałam na aukcji, ale kupiłam przelewem za żywe pieniądze), po czym gdy zostało nas dwoje i powoli gasło mi światełko, a wydałam już ponad 2000 bidów, pod koniec aukcji do akcji wkroczył login znany mi z potyczek o 1200 bidów wraz z siłą spokoju.

Po chwili licytacji odpuściłam wydając kolejne 500 bidów. A po zakończeniu aukcji okazało się, iż zgarnął mi przedmiot sprzed nosa za niecałe 600 bidów. A co najważniejsze, to nie ten “nowy”, który dopiero co wkracza na ścieżkę przygody z za10groszy z pakietem kilkudziesięciu bidów, tylko tak zwany stary wyjadacz na etacie za wylicytowane BIDY. Każdy ma jakieś potrzeby, złudzenia, a bezmyślność niektórych potrafi zepsuć wszystko….

Nie chcę nikogo oceniać ani nic narzucać, ale uważam, że gdyby wszyscy zaczęli od siebie, to byłoby i przyjemniej i więcej włosów na głowie:) Mając nadzieję, że oddalam od siebie wizję bankructwa i jedzenia chleba z masłem przez najbliższy miesiąc, postanowiłam dać sobie spokój. Długo to nie trwało… bo jednak trzeba te straty odrobić:)) Jak na razie udało mi się wygrać aukcję 300 bidów, ale dobre i to, może do mnie też uśmiechnie się szczęście. A moja bida zamieni się w bidy:)))

Pozdrawiam wszystkich uczciwych bidowców, zarówno tych, którzy są tu od początku i tych, co jeszcze nie zaczęli – życząc szczęścia w aukcjach. I oczywiście wszystkich aktywnych blogerów… już nie będę wymieniać każdego z osobna (dzięki kochani za wasze artykuły i komentarze, jestem Wam wdzięczna za nie, dają dużo do myślenia).

Małgorzata


Autor:

Udostępnij Ten Post Na

9 Komentarze

  1. Przydał by się link do tej aukcji. Sami moglibyśmy ocenić sytuację.

    Pozdrawiam
    Andrzej

    Odpowiedz
  2. W tej przygodzie najważniejszy jest optymizm i dystans do nieuczciwych “bidowców”. Czasami, aż człowieka ponosi, aby dać nauczkę podobną metodą, ale nie każdy może zniżyć się do poziomu “bezwzględnego zera”. Pozostaje więc omijać szerokim łukiem “hieno-pijawki” może zaczną licytować same ze sobą 😉 Serdecznie pozdrawiam.
    dziesięciogroszówka.

    Odpowiedz
  3. No właśnie, dzisiaj mnie spotkało to samo, licytowałam długo i gdyby nie tzw.hiena wygrałabym skromną rzecz, bo tylko za nieco ponad 100 zł. Trochę mnie to zniechęciło i faktycznie w pierwszym momencie chciałoby się zemścić na kliencie, ale przeważył rozsądek i wiara, że wcześniej czy później los się zemści:)
    Zło dobrem zwyciężaj – to dedykuję uczciwym graczom. Pozdrawiam:)

    Odpowiedz
  4. Podzielam zdanie Małgorzaty,mnie dzisiaj spotkało to samo – jeszcze w życiu nic nie wygrałem, myślałem że może dziś mi się uda, ale hieno-pijawki są w zmowie i ..dalej nic.
    Pozdrawiam uczciwych graczy
    Bodzio

    Odpowiedz
  5. yah-no muszę przyznać że po obejrzeniu tej aukcji-osoba która tego dokonała-no nie wypadało jej-no chyba z sie mylę-ale raczej dobrą aukcję przejrzałem -prawda r..
    pozdrawiam
    diablik

    Odpowiedz
  6. Noooo!!!…vendetta nie strasz ludzi tymi aukcjami ,bo przestaną licytować…:-)).

    Pozdrawiam
    latifi

    Odpowiedz
  7. Niestety tekst wraz z linkiem nie został opublikowany, ot co, cenzura:)

    Odpowiedz
  8. Do komentarza vendetty: Z całą sympatią do Ciebie. Zemsta może i jest słodka ale to nie oznacza żeby mścić się na kim popadnie, wchodząc do aukcji przy cenie ponad 20 zł, nie mając dostępu w trakcie licytacji do pełnej historii przebić. Chyba że zemsta miała być na tym, który licytował jako drugi:)

    pozdrawiam zdrowo grający:)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.